**EMILY**
Wybiła już niemal dziesiąta, a mimo to nikt jeszcze nie przyszedł mnie zobaczyć. Zwykle doktor Rhodes przyprowadza Dakotę z wizytą około dziewiątej i siedzimy na przeciwległych końcach pokoju w ciszy. Przez większość czasu żadne z nas nic nie mówi, mimo że Rhodes każdej nocy błaga, byśmy wchodzili ze sobą w jakiekolwiek interakcje. Problem polega na tym, że wciąż tak trudno mi w to wszys






