**LIEF**
Sposób, w jaki twarz Polly rozjaśnia się po usłyszeniu, jak mówię, że nie mam dziewczyny, robi z moim wnętrzem coś niedorzecznego, zmuszając mnie do odwrócenia wzroku.
Wygląda na tak niezmiernie zadowoloną z mojej odpowiedzi, że moje policzki mrowią i bolą, sprawiając, że mam ochotę uśmiechnąć się jak rasowy dupek.
Nie powinno mnie to aż tak dziwić. Bądź co bądź *jest* moją przeznaczoną i






