**POLLY**
*Szlag by to. Powinnam była wiedzieć, żeby tak nie pogrywać. Przede wszystkim w ogóle nie powinnam mu ulegać.*
– Polly… – ponagla Lief, a ja czuję, jak robi krok w tył, jakby chciał lepiej przyjrzeć się potwornemu stanowi moich ud. – Co *się stało z twoimi nogami???*
*Kurwa.*
Zamykam z siłą piekące oczy, a szczypanie świeżych łez i ogień zażenowania sprawiają, że moje zatoki nabrzmiewają






