**KODA**
– Uważasz, że powinienem zabrać ją do domu – mówię beznamiętnie, a sadystyczny uśmiech wykrzywia bok mojej twarzy. – Jesteś tego absolutnie pewien? – pytam Doktorka, nie odrywając wzroku od oceanu za oknami i mroku walczących fal. Kilka chwil temu patrzyłem, jak Blade wypływa w to makabryczne szaleństwo w swojej nieprzemienionej postaci i nawet teraz wciąż tam jest. Zwrócony twarzą w stro






