**KODA**
*Kurwa…*
Z mojej piersi wyrywa się niski warkot po przeczytaniu wiadomości, którą Grant przysłał około dwudziestu minut temu. Dziś obowiązuje zasada „wszystkie ręce na pokład”, a całe osobiste gówno musi zejść na dalszy plan.
A mówiąc „osobiste gówno”, mam na myśli wszystko, co nie dotyczy całej watahy.
Co w *moim* przypadku oznaczałoby sentymentalną podróż w czasie, w którą planowałem za






