**POLLY**
Zazwyczaj nie sypiam dobrze w łóżku Madoca, ale ten poranek wydawał się zupełnie inny. Po pierwsze, dzieliłam to monstrum z przerośniętą, ekstra puszystą, majestatyczną bestią, która może mieć, ale nie musi, skręconą kostkę. To znaczy, nie wiem, nie jestem weterynarzem, ale zeszłej nocy, czy raczej dziś rano, *wczesnym* rankiem, kiedy otworzyłam tylne drzwi i znalazłam wspaniałego strażn






