**SANDY**
Nie wiem, kiedy moje serce zaczęło walić jak ptak próbujący wyfrunąć z mojej piersi, ani kiedy zdecydowałam się wsunąć krzesło tak głęboko pod stół, że moje kolana niemal ocierają się o zewnętrzne uda Wrencha przy każdym moim oddechu. *Albo kiedy* rozmowa przeszła z droczenia się z nim za przygotowanie dla mnie kolacji, do szczerego chęci dowiedzenia się, *co takiego we mnie*, kiedy na m






