**TAEDORA**
Kiedy Charlie śpi spokojnie w swojej sypialni nad barem, przeczesuję dłońmi jego szalone, blond włosy i wreszcie pozwalam sobie poczuć wszystkie te wpatrzone we mnie oczy.
Oskarżycielskie spojrzenia, pytające zerkania, niesamowity *szok.*
„Możecie już wszyscy, kurwa, przestać się gapić w moje plecy. Będzie z nim wszystko w porządku” – rzucam ostro, stojąc tyłem do grupy palantów-gapiów






