**WRENCH**
Podczas gdy Cassandra spała, wskoczyłem na mojego Glocka Dual-Sport, którego trzymam na tyłach domku, ukrytego pod plandeką, i pojechałem do ukrytego, małego górskiego miasteczka, do którego zjeżdża się z asfaltu zaledwie trzy mile od mojego podjazdu. Po zbadaniu wnętrza lodówki i spiżarni, wiedziałem, że muszę wyruszyć po zapasy. Nie było tam absolutnie nic cholernego do jedzenia poza






