**JIPSEE**
Z „burczeniem w brzuszku” i jedzeniem na myśli, znajduję parę bokserek Logana i kradnę sznurek od jego spodni dresowych, by stworzyć sobie zgrabne kuse szorty, w których mogłabym paradować po jego domu.
Powiedział, że lunch jest w kuchni, więc udam się do kuchni, bo w moim żołądku ryczy jak lew, a ostatni raz, kiedy odrzuciłam darmowe jedzenie, był *nigdy*.
Jednak… w chwili, gdy wchodzę






