**KODA**
Po wzięciu prysznica w łazience na korytarzu, idę w stronę drzwi mojej sypialni, mając na sobie tylko ręcznik owinięty wokół bioder. Przynajmniej udało mi się uśmierzyć ból w jądrach, nie martwiąc się, że Emily mnie usłyszy i będzie świadkiem mojego nowo odkrytego zepsucia. Świadomość tego sprawiała, że moja dłoń niejednokrotnie wędrowała na mojego kutasa, a jej imię gościło na moich usta






