**WRENCH**
Czytam raport, który mój człowiek, Chains, wręczył mi chwilę temu, raz za razem, a uśmiech rozciąga mi usta, gdy zaczynam chichotać jak pieprzona uczennica.
Moi najlepsi ludzie i ja jesteśmy zebrani w naszym klubie, Jaskini Diabła, każdy z nas świeżo odprasowany i wyglądający jak cukiereczki dla ćpunek na głodzie, gotowi, by wyruszyć na Zimowy Festiwal w Port Orchard.
Osobiście spędziłe






