**FELIX**
Kiedy Angie wyszła, Taedora zeszła na dół, żeby przygotować nam koktajle. Teraz, gdy zapadła cisza, usiadłam na kanapie obok Draven, która podziwiała pierścionek na swoim palcu. Wciąż byłam ciekawa, co skłoniło ją do wizyty. Nie byłam w tym miejscu nawet przez cały dzień.
– Wiedziałaś, że jest żonaty – mówię cicho, obserwując, jak sztywnieje i opuszcza dłoń, by na mnie spojrzeć.
Kiwa gło






