**JIPSEE**
Wpatrując się w zegar na ścianie, odganiam nawiedzające mnie wspomnienia tamtej pierwszej nocy po powrocie do matki. Mówię nawiedzające, ponieważ chociaż kilka razy ubrałam w słowa to, co się stało, i chociaż wypowiedziałam te czyny na głos i je uznałam, samo *wspomnienie* o nich to wciąż zbyt wiele. Jak na ironię, to nawet nie prawda o tym, na co moja matka pozwoliła, by mnie spotkało,






