Z PUNKTU WIDZENIA CYRUSA
Amara była prawdopodobnie najsilniejszą kobietą, jaką znałem, ale widok jej w tym stanie coś we mnie złamał.
Przez ostatnie trzy dni odmawiała opuszczenia domku. Próbowałem namówić ją, by poszła ze mną na zajęcia, ale pierwszego dnia nie była w stanie wyjść z łóżka, nie wybuchając płaczem. Przez ostatnie dwa dni nawet nie próbowała.
Na zmianę przy niej czuwaliśmy, wybieraj






