PUNKT WIDZENIA AMARY
Wątpiłam, czy komukolwiek udało się zasnąć tamtej nocy.
Było około północy, kiedy wreszcie rozeszliśmy się do swoich pokoi, ale nie potrafiłam zmusić się do snu. Everett pracował na laptopie i odbierał telefony aż do wczesnych godzin porannych, podczas gdy Andre i Cyrus siedzieli na kanapie. Wszyscy myśleli, że śpię, bo w przeciwnym razie nigdy by nie rozmawiali przy mnie tak






