PUNKT WIDZENIA AMARY
Ostatni miesiąc zleciał jak z bicza strzelił.
Każdy mijający dzień wydawał się nieść ze sobą jedynie ciągłe przypomnienie o tym, że wkrótce zniknę. Nikt poza moją grupą przyjaciół nie wiedział, co ma nastąpić, a my starannie to ukrywaliśmy, bo nie potrafiłam sobie wyobrazić, jak wataha zareagowałaby na te wieści.
Gdy początkowa wrogość wywołana tym, że jestem księżniczką, opad






