PERSPEKTYWA AMARY
Mój ojciec odszedł, zostawiając mnie z moimi partnerami, i poczułam się tak, jakby ktoś pstryknął przełącznikiem.
Poczułam, jak ktoś kładzie dłoń na moich lędźwiach, i podskoczyłam, co wywołało cichy śmiech Andre.
– Zrelaksuj się, gołąbeczku, nikt cię nie skrzywdzi – przerwał na chwilę, po czym dodał: – Przynajmniej nie w sposób, który by ci się nie spodobał.
Zanim zdążyłam zapyt






