PERSPEKTYWA EVERETTA
Ledwie mogłem zasnąć w nocy. Siedziałem tylko, patrząc na Amarę, nie w stanie zmrużyć oka. Próbowałem, ale miałem wrażenie, że zniknie na moich oczach. Chrapała cicho, leżąc nago pod pościelą, a ja obserwowałem ją przez czas, który zdawał się trwać godzinami.
Była około szóstej, kiedy w końcu zdołałem zwlec się z łóżka. Ktoś przyniósł tu nasze ubrania podczas uroczystości, wię






