PUNKT WIDZENIA ANDRE
Ilekroć myślałem o Auguście, nigdy nie towarzyszyło mi poczucie winy ani żalu. Zrobiłem to, co musiałem, a on dostał to, na co zasłużył. Był dupkiem i zaatakował moją przeznaczoną; to zawsze było tak proste.
Być może dlatego, że było to coś, z czego nigdy nie musiałem się tłumaczyć. Ludzie, którzy powinni wiedzieć, już wiedzieli. Ojciec Augusta był świadomy, co doprowadziło do






