PUNKT WIDZENIA AMARY
Następnego dnia wszyscy byli w stanie najwyższej gotowości.
Bezpieczeństwo watahy było sprawą nadrzędną i jakimś cudem udało nam się wdrożyć wszystko, co niezbędne, bez wywoływania ogólnej paniki. Założyli po prostu, że to z powodu pobliskich ataków samotników – nic nadmiernie niebezpiecznego ani przerażającego.
Pomimo faktu, że wataha była bezpieczna, nie mogłam pozbyć się uc






