PUNKT WIDZENIA EVERETTA
Amara była podejrzanie spokojna od momentu śmierci Winifred. Spodziewałem się po niej silniejszej reakcji, zwłaszcza biorąc pod uwagę to, jak bardzo były ze sobą blisko, ale nie wydarzyło się nic.
Nie było łez ani żadnej reakcji. Opowiedziała nam o nocnym omdleniu, kiedy kładliśmy się do łóżka. Powiedziała to tak od niechcenia, jakby nie było to nic wielkiego. Wróciła właśn






