PUNKT WIDZENIA AMARY
Ciężar tajemnicy Calvina towarzyszył mi przez kilka kolejnych dni. Jedyną rzeczą, która sprawiała, że było to choć trochę znośne, był fakt, że nie musiałam widywać się z Mirą.
Wciąż byłyśmy blisko – bliżej niż kiedykolwiek. Pisałyśmy do siebie codziennie, ale widywałyśmy się tylko ze dwa razy w tygodniu, z tym wyjątkiem, że spotkania odbywały się w domu stada, a ponieważ ja si






