PUNKT WIDZENIA AMARY
Mira nie była zadowolona z faktu, że zmuszałam ją do wyjazdu, to było pewne, ale nawet ona wiedziała, że to dla jej dobra, ponieważ i tak przyszła do domu, by się pożegnać.
– Przykro mi, że tak musi być – wyszeptałam, przyciągając ją do uścisku. – Kiedy będzie bezpieczniej, będziesz mogła wrócić, jeśli nadal będziesz tego chciała.
Odsunęła się i ze zdezorientowaniem przechylił






