Szybko jednak odsunęła tę myśl na dalszy plan.
– Najpierw rozeznajmy się w sytuacji we wsi. Potem zobaczymy, czy za górą jest rzeka – odezwała się pierwsza Odalys.
Stellan miał na sobie luźne, ciemnozielone spodnie i jasnoszary płaszcz. Szedł przodem i rzucił:
– Za mną.
– Dlaczego jesteś taki ostrożny? – Freya narzuciła płaszcz i ruszyła za nim.
Słysząc jej przekomarzanki, Stellan rozejrzał się po






