Jedno zdanie wystarczyło, by potwierdzić, że Brandon i jego syn przebywali w Crownridge.
W oczach Odalys pojawiła się ciemność, a lodowaty błysk przeszył jej spojrzenie, którym obrzuciła Brandona i Keylora.
– Uciekliście obaj do zapadłej wioski w górach po tym, jak zwialiście z Crownridge, tak? – Jej głos był niski, groźny. – Musieliście komuś zaszkodzić, a może nawet kogoś zabić.
Jej słowa niosły






