Odalys nie zebrała zbyt wielu śliwek, bo były nieco cierpkie.
– Śliwki? Selah, no chodź, spróbuj! – Freya zawołała z dziecinną radością, machając na Selah.
Ten spontaniczny gest zbliżył do siebie trzy kobiety.
Selah, usłyszawszy wołanie, podbiegła i potknęła się. – Nie! – krzyknęła przerażona i runęła na ziemię.
Na szczęście miękka warstwa opadłych liści i trawy zamortyzowała upadek.
Szybko podnio






