„Na jej rozkaz mały wąż wystrzelił w górę i pomknął ku wyjściu, a talizman Odalys popłynął za nim, niczym drogowskaz.
Ciche jęki szybko przeszły w przeszywający wrzask, który rozległ się echem po niebie.
Wściekły wąż ugryzł typa w zad, aż ten runął na ziemię. Syknął wściekle, dając upust swojej furii. Gość bezczelnie wyrwał go ze snu, teraz poczuje jego gniew. Wąż rzucił się naprzód i z impetem ud






