Ulewa uderzyła z furią o ziemię, jakby chciała zatrzymać ich za wszelką cenę. Percival wpatrywał się w spowitą mgłą drogę, która wiła się przed nim, tonąc w nieprzejrzystej bieli. Odwrócił się, a jego wzrok przeskanował otoczenie.
W jednej chwili jego ciemne, głębokie oczy rozszerzyły się gwałtownie.
– Co się stało? – zapytał Orson, wyczuwając napięcie w jego spojrzeniu. Obrócił się nerwowo.
Callu






