ZIA
Ciotka Levi zaprowadziła nas do słabo oświetlonego pokoju na tyłach swojego domu. Na środku pomieszczenia stał niewielki, drewniany stół. W jego powierzchni wyrzeźbiono starożytne, skomplikowane symbole.
Postawiła butelkę pośrodku nich. Patrzyłam, jak stół zaczyna jarzyć się blaskiem, a butelka unosi się w powietrzu, jakby podtrzymywana niewidzialną dłonią.
Pokój wyglądał na starannie przygoto






