ZIA
Poczucie niebezpieczeństwa zawisło nade mną. Wyglądało na to, że próbował walczyć z potworem, który przejmował nad nim kontrolę, ale przegrywał. Jego ciało było zbyt napięte, a oczy zbyt obce.
Zrobił krok w moją stronę. Gęsia skórka natychmiast pokryła moją skórę.
Ignorując ból, który rozchodził się po całym moim ciele, z trudem stanęłam na nogi. Plecami uderzyłam o ścianę, łapiąc równowagę pr






