ZIA
Chester wpatrywał się w moje plecy przez długą chwilę, zanim odwrócił się, by zgromić wzrokiem drzewa w oddali. Był silnym Alfą. Wyczuwał obecność Dariusa czającego się w cieniu i to go złościło.
Ale nie zadawał mi więcej pytań.
W milczeniu odwrócił się i minął mnie, by zrobić tak, jak powiedziałam. Podążyłam za Chesterem do sali, ignorując spojrzenia, o których wiedziałam, że zaraz się pojawi






