MAXIMUS
Jej oczy były zmorą mojego istnienia. Nawet gdy piorunowała mnie wściekłym wzrokiem, przyciągały mnie, kusząc, bym zamknął jej usta pocałunkami.
Prychnąłem i odsunąłem się od niej, zanim ponownie zdążyłem zatracić się w jej gierkach.
Wciąż się we mnie wpatrywała. Jej nagie ciało drżało, a odsłonięte piersi unosiły się i opadały, gdy brała urywane, gniewne oddechy.
– Kiedy Chester da mi to,






