ZIA
Powinnam była uciec w chwili, gdy jego oczy złagodniały.
Ale tego nie zrobiłam.
Ponieważ w chwili, gdy znów mnie dotknął, w chwili, gdy jego kciuk pogładził moje usta, a jego oddech zmieszał się z moim, straciłam resztki rozsądku.
Wmawiałam sobie, że tylko udaję. Że próbuję zrobić z niego głupca.
Ale gdy tylko mnie pocałował, wszystko, co robiłam, zaczęło tracić sens, a jego usta, jego dotyk,






