ZIA
~Tydzień później~
Sączenie koktajlu i oglądanie zachodu słońca stało się moją nową ulubioną rozrywką. Wbrew moim oczekiwaniom, nie zamknął mnie w tamtym pokoju.
Zamiast tego pozwolił mi swobodnie wędrować po wyspie. Mogłam spacerować i godzinami siedzieć na plaży, wpatrując się w morze i słońce.
Na wyspie nie było nikogo. Tylko ja.
Dni spędzałam w całkowitej ciszy, a noce w ciemnościach. Na po






