ZIA
Próbowałam śledzić potwora pędzącego przez pole, zabijającego wojowników jak papierowe lalki, ale nie mogłam. Dopóki nie skończył z większością z nich i nagle się nie zatrzymał.
Jego kolana uderzyły o ziemię blisko bezgłowego ciała wojownika, który krzyczał na innych, by zmienili się w ludzkie formy.
Z sercem, które wciąż biło w mojej piersi, i umysłem, który był odrętwiały, patrzyłam. Groza p






