ZIA
Nie ruszyłam się z miejsca, ale spuściłam wzrok. Nie mogłam już na niego patrzeć.
— Maximus, kiedy tata dowie się, że Sophie nie żyje, będziemy mieli przejebane. To nie jest dobre. — Paniczny głos Aarona był jedynym przypomnieniem, że nie jesteśmy tu sami.
Ciało Sophie leżało kilka kroków dalej, a postać Maximusa wznosiła się nade mną.
— Próbowałam z tobą rozmawiać — szepnęłam, czując suchość






