„Dlaczego?!” – zawołała Rosalind, łzy strumieniami płynęły jej po twarzy.
Shannon nauczyła Rosalind udawać bezradną i słabą, wiedząc, że na większość mężczyzn ta sztuczka działa.
„Tak, dlaczego?”
Nagle z góry dobiegł ich przyjemny, dźwięczny głos.
Wszyscy podnieśli głowy. Bella z łatwością znosiła walizkę po schodach. Lekko uniosła delikatną brodę i pewnym krokiem zeszła na dół.
W porównaniu






