Stan Belli ledwie osiągnął minimalny stan wymagany do wypisu, a jednak zataiła to przed rodziną i ochoczo opuściła szpital.
Steven pomógł jej wsiąść do samochodu, gdy zadzwoniła Wilma.
– Wilmo, jak się masz ostatnio? – zapytała Bella. Jej dłonie były wciąż owinięte bandażami, więc Steven trzymał za nią telefon.
– Dobrze się mam, Młoda Pani, ale usłyszałam od Młodego Pana Justina, że została pani r






