***TRINA***
Po kilku godzinach płaczu w moim pokoju zrozumiałam, że płacz nie pomoże w obecnej sytuacji. Z tego, co widzę, Stallion jest zdeterminowany, bym zapłaciła za to, co zrobiłam. Nie sądzę, żebym miała szansę tu siedzieć i się użalać.
Czy on naprawdę dał mi tydzień na załatwienie spraw? Po moim trupie opuszczę watahę, żeby ta suka mogła tu wejść. Wolałabym ją zabić, niż do tego dopuścić.
N






