**TRINA***
Przechadzałam się tam i z powrotem po pokoju, czekając na Desmonda w jego gabinecie. Niedługo potem Desmond wszedł do środka.
– Trina, co ty tu robisz?
– Poszłam przygotować dzieciom śniadanie, ale usłyszałam, że już ich przeniosłeś. To znaczy, dlaczego w ogóle to robisz, nie informując mnie o tym?
– Przepraszam, że poinformowałem cię późno, ale myślę, że lepiej, żeby nie było ich tutaj






