W ostatniej chwili Marcelo ryknął gniewnie: "Stać!"
Jego podwładni w końcu się powstrzymali, ale wszyscy patrzyli na Andrew z nienawiścią w oczach.
Logan spocił się zimnym potem i szepnął do Andrew: "Andy, to, co powiedziałeś, było zbyt prowokujące! Z Marcelem naprawdę nie warto zadzierać. Przesadziłeś!"
Andrew uśmiechał się bez słowa.
Marcelo przedarł się przez tłum i podszedł prosto do niego. Wp






