Tony wydał złowieszczy śmiech. "Co jest? Nagle się boisz? Jeszcze przed chwilą zgrywałeś twardziela?"
Andrew uśmiechnął się. "Nie boję się. Po prostu sugeruję, że moglibyśmy to rozwiązać pokojowo. Co o tym myślisz?"
Tony zaśmiał się, jego ton był szyderczy. "Rozwiązać pokojowo? To się skończy dopiero, gdy będziesz w kawałkach! Padnij na kolana, okalecz się i błagaj Juana o przebaczenie. Może wtedy






