Twarz Hermana wykrzywiła się wściekłością, gdy obrócił się i spoliczkował Tony'ego, aż ten przeleciał przez pokój. Krzyknął: "Odejdź ode mnie, ty idioto! Nie zdajesz sobie sprawy, w jakie kłopoty nas wpakowałeś?"
Kontynuował: "Zamiast stać tu jak kretyn, powinieneś paść na kolana i błagać o litość!"
Tony ściskał swoją spuchniętą twarz, jego umysł był kompletnie pusty.
Błagać o litość? Co się dział






