Pod przewodnictwem Andrew, pewność Logana zakotwiczyła się na dobre. Nie dbał o siłę kopnięć Rydera, machał ramionami, podnosił nogi i blokował każdy cios, który nadchodził. Jego ciało płonęło bólem, ale dziki uśmiech na jego twarzy tylko się poszerzał.
"Andy tu jest, a jeśli kundel z rodu Ulrichów może mnie pokonać, przyjmę wasze nazwisko rodowe!" Wściekłość Logana narastała fala po fali.
Jako pr






