Policzki Victorii oblały się szkarłatnym rumieńcem, wyglądała na kompletnie zawstydzoną i upokorzoną. Podniosła rękę, jakby chciała go uderzyć, ale zaraz ją opuściła.
Zgrzytając zębami, powiedziała: "Ty mały bękarcie, dobrze to ukrywałeś! Dlaczego nie powiedziałeś mi wcześniej, że twój ojciec to Reginald, i pozwoliłeś mi zrobić z siebie idiotkę?"
Jej serce waliło jak oszalałe, gdy przypomniała sob






