W tej właśnie chwili Andrzej siedział z Zacharym.
– Odkąd przyjechałem do Blumedale, jestem zawalony robotą. Zupełnie zapomniałem, żeby się z tobą spotkać – powiedział Andrzej z uśmiechem.
Szorstka twarz Zachary'ego wykrzywiła się w udawanej irytacji. – Zapomniałeś? Daj spokój! Po prostu się tam puszyłeś, zostawiając mnie w tyle!
Andrzej machnął ręką. – Przejdźmy do interesów. Mówiłeś, że zjawiła






