Po opuszczeniu wielkiej sali Andrew pociągnął Zachary'ego w stronę tylnego wyjścia.
Zachary spojrzał zdezorientowany i zapytał: "Kapitanie, dlaczego idziemy tędy?"
Andrew odparł oschle: "Nie idziemy frontowym wejściem. Tam są kłopoty."
Zachary był zaskoczony. "Masz na myśli Yeagerów i Scarlett i tych ludzi?"
Ton Andrew był nieco bezradny. "Oni są w porządku. W najgorszym wypadku po prostu ich zabi






