Rowan wyglądała na zimną i obojętną. – I co z tego, że tak, a co z tego, że nie?
Evan natychmiast poczuł się nieswojo, a jego głos uniósł się z frustracją. – Czyli go znasz?
Policzki Rowan lekko się zaczerwieniły, gdy odcięła się: – Evan, co próbujesz powiedzieć?
Evan zacisnął szczękę. – Nic. Chcę ci tylko przypomnieć, żebyś nie zapomniała, kim jesteś. Nie zapominaj, kim dla siebie jesteśmy. Skupi






