– Przecież Hunter był moim jedynym synem… moim dzieckiem – powiedział Jerome drżącym głosem.
Eric wrzasnął, kompletnie wytrącony z równowagi. – Zamknij się, ty draniu! Nie zasługujesz, żeby nazywać się ojcem Huntera! Inaczej wtedy, nie porzuciłbyś własnego syna, żeby ratować kogoś innego!
– Lloydowie byli aż w Chetvine. Co mogłeś tam w ogóle zrobić, jak już dotarłeś? Całe życie taki jesteś, pchasz






